Drzwi wejściowe z pochwytem coraz częściej zastępują modele wyposażone w tradycyjną klamkę. Szczególnie dobrze widać to w nowoczesnych domach, gdzie liczą się proste linie, duże przeszklenia i ograniczona liczba detali.
Jeszcze niedawno długi pochwyt był elementem charakterystycznym przede wszystkim dla designerskich, minimalistycznych drzwi. Dziś wybór jest znacznie większy. Pochwyty mogą być krótkie, długie, wpuszczane w skrzydło, podświetlane, a nawet zintegrowane z elektronicznymi systemami dostępu. Nie chodzi jednak wyłącznie o wygląd. Zmiana klamki na pochwyt wpływa również na sposób, w jaki korzystamy z wejścia do domu.
Klamka i pochwyt służą do otwierania drzwi, ale działają w inny sposób. Tradycyjna klamka jest elementem ruchomym. Jej naciśnięcie powoduje cofnięcie zapadki zamka, dzięki czemu można otworzyć skrzydło. Pochwyt pozostaje nieruchomy. Chwytamy go i ciągniemy lub pchamy drzwi, ale sam pochwyt nie zwalnia zapadki zamka. Dlatego drzwi wejściowe z pochwytem wymagają odpowiednio dobranego mechanizmu otwierania.
Może być to tradycyjny zamek otwierany kluczem. Coraz częściej stosuje się jednak rozwiązania elektroniczne, które pozwalają odblokować drzwi za pomocą czytnika linii papilarnych, kodu lub innego systemu kontroli dostępu. Od wewnętrznej strony sytuacja może wyglądać inaczej. Drzwi mogą być wyposażone w klasyczną klamkę, która pozwala szybko i wygodnie wyjść z domu.
Wystarczy spojrzeć na współczesne projekty domów. Okna są większe, przeszklenia sięgają od podłogi niemal do sufitu, a drzwi wejściowe coraz częściej mają imponujące wymiary. Zmieniły się proporcje całych elewacji. Niewielka klamka na dużym skrzydle może wyglądać zupełnie inaczej niż na klasycznych drzwiach o standardowych wymiarach. Długi, pionowy pochwyt lepiej wpisuje się w dużą powierzchnię i dodatkowo podkreśla wysokość drzwi.
To właśnie dlatego pochwyt przestał być wyłącznie praktycznym uchwytem. Stał się jednym z elementów projektu. W zależności od modelu może mieć kilkadziesiąt centymetrów długości albo ciągnąć się przez znaczną część skrzydła. W przypadku wysokich drzwi taki detal potrafi całkowicie zmienić ich proporcje.
Brak klasycznej klamki zewnętrznej naturalnie łączy się z jeszcze jednym trendem, jakim jest elektroniczny dostęp do domu. Drzwi z pochwytem można wyposażyć w czytnik linii papilarnych. W takim przypadku wystarczy przyłożyć palec, aby system rozpoznał użytkownika i odblokował zamek.
Alternatywą może być klawiatura numeryczna. Zamiast szukać kluczy, wpisujemy wcześniej ustalony kod. W zależności od zastosowanego systemu możliwe jest również korzystanie z elektronicznych zamków i innych rozwiązań kontroli dostępu. Czytnik może zostać umieszczony bezpośrednio w pochwycie. Dzięki temu technologia nie jest kolejnym przypadkowym elementem na powierzchni drzwi, lecz częścią całego projektu.
Wygląd to jedno. Drzwi wejściowe są jednak używane każdego dnia, dlatego przed wyborem pochwytu warto zastanowić się nad sposobem ich obsługi. Znaczenie ma przede wszystkim zastosowany zamek. W niektórych systemach zamknięcie drzwi powoduje ich automatyczne zabezpieczenie od strony zewnętrznej. Powrót do domu wymaga wtedy użycia klucza, kodu, czytnika lub innego sposobu autoryzacji.
Dla jednych będzie to zaleta. Nie trzeba zastanawiać się, czy drzwi zostały zamknięte. Dla innych wygodniejsza może okazać się tradycyjna klamka. Warto również sprawdzić, w jaki sposób system zachowuje się w przypadku braku zasilania lub awarii elektroniki. Nowoczesny system dostępu powinien mieć przewidziany alternatywny sposób otwarcia drzwi.
Znaczenie ma także długość i położenie samego pochwytu. Odpowiednio zaprojektowany powinien być wygodny zarówno dla wysokiej osoby, jak i dla dziecka. Dlatego pochwyt do drzwi wejściowych najlepiej wybierać razem z całym systemem zamka i dostępu, a nie jako osobny element dekoracyjny.
Nie ma jednej odpowiedzi, która sprawdzi się w każdym domu.
Klasyczna klamka jest rozwiązaniem dobrze znanym i intuicyjnym. Pasuje zarówno do tradycyjnych, jak i nowoczesnych drzwi. Nie wymaga też zmiany przyzwyczajeń związanych z ich otwieraniem. Pochwyt daje natomiast większe możliwości projektowe. Szczególnie dobrze prezentuje się na dużych, wysokich skrzydłach oraz w minimalistycznej architekturze. Można również łatwo połączyć go z elektronicznym systemem dostępu.
Warto zacząć nie od pytania „co wygląda lepiej?”, lecz od tego, jak chcemy korzystać z wejścia. Czy zależy nam na tradycyjnym otwieraniu kluczem? Czy chcemy wejść do domu za pomocą odcisku palca? Czy drzwi mają być dyskretną częścią elewacji, czy jednym z jej najmocniejszych elementów? Dopiero odpowiedzi na te pytania pozwalają świadomie wybrać między klamką a pochwytem.
W nowoczesnej architekturze coraz częściej rezygnujemy z elementów, które przez lata wydawały się oczywiste. Widoczne okucia są ograniczane, ramy stają się węższe, a powierzchnie są większe i prostsze. Technologia coraz częściej pozostaje ukryta.
Podobną zmianę można zauważyć w przypadku drzwi. Pochwyt nie jest już tylko zamiennikiem klamki. Może podkreślić wysokość skrzydła, stworzyć kontrast, wtopić się w powierzchnię drzwi albo ukryć w sobie system pozwalający wejść do domu bez używania klucza.
Dlatego przy wyborze drzwi coraz częściej pojawia się zupełnie inne pytanie.
Nie: „Jaka klamka będzie tutaj pasowała?”
Ale: „Czy klamka w ogóle jest tutaj potrzebna?”